LETNI OBÓZ SZKOŁY WARRIOR LIPIEC 2014- RELACJA


W dniach 06-26.07.2014r odbył się już 22. Obóz Szkoły Sztuk Walki „WARRIOR”.
W te wakacje zebrała się spora grupa obozowiczów w szerokim przedziale wiekowym, co wpływało na różnorodność zajęć i treningów. Obóz jak zwykle odbył się w Węgierskiej Górce u zaprzyjaźnionych właścicieli ośrodka „Fresco”- państwa Kalfas.
Obszerna relacja poniżej:

Do naszej dyspozycji było WIELE OBIEKTÓW SPORTOWYCH: Hala widowiskowo-sportowa w Węgierskiej Górce, sala gimnastyczna w szkole podstawowej oraz posiadająca niesamowitą atmosferę- sala treningowa Grzegorza Proksy. Warunki do treningów mieliśmy więc idealne.
Oprócz tego, niektóre zajęcia odbywały się na świeżym powietrzu, co umożliwiło korzystanie z pięknej pogody i upalnych dni.

Treningi skupiały się głównie na elementach z zakresu MUAYTHAI oraz JEET KUNE DO i poprawiały wydolność, siłę oraz technikę obozowiczów.


Wszyscy obozowicze DAWALI Z SIEBIE WSZYSTKO, aby jak najwięcej zyskać na tym wyjeździe.
Szczególnie mocno trenowała grupa zawodników, którzy przygotowywali się do nadchodzących MISTRZOSTW EUROPY MUAYTHAI W KRAKOWIE.

Na obozie odwiedził nas także TRENER RAFAŁ SIMONIDES, który spędził z nami kilka dni i przeprowadził treningi, które z pewnością poszerzyły zakres technik muaythai u naszych obozowiczów.

W tym roku uczestnicy także zostali podzieleni na trzy grupy. Były to „Husaria” , „Gang Dzikich Ciurejów” i „Zabójcze Żmije”.
Przez cały obóz grupy rywalizowały ze sobą o naprawdę ATRAKCYJNE NAGRODY.
Miały okazję sprawdzić się w wielu konkurencjach, m.in.: turnieju strzeleckim, szachach, paintballu, sztuce przetrwania czy turniejach w piłkę nożną i siatkówkę i wielu innych.


Podsumowując cały obóz, należy bardzo docenić grupę, która codziennie rano biegała po różnych trasach w Węgierskiej Górce i jej okolicach. Podczas obozu, pod przewodnictwem Trenera Tomka DWUKROTNIE ZDOBYLI SCZYT góry „Siodełko” położony na wysokości około 840 m n.p.m. Pokonując trasę w obydwie strony, przebiegli 17 km, co jest naprawdę dobrym wynikiem. Łódzkie, nizinne tereny nijak mają się do żywieckich Beskidów, co z pewnością zaprocentuje siłą nóg oraz kondycją i wytrzymałością tej grupy.


Obozowicze mogli regenerować swoje siły na basenie lub w rzece, nieopodal hali w Węgierskiej Górce.
Oprócz mocnych biegów i treningów, Trener Robert zadbał także o to, aby między ćwiczeniami każdy z uczestników dobrze się bawił, odpoczął, ale także doznał przypływu adrenaliny. Z tego powodu zorganizowanych zostało WIELE ATRAKCJI.

Pierwszą z nich był spacer do pobliskiego schronu „Wędrowiec” z okresu II wojny światowej, gdzie mogliśmy poznać historię „Westerplatte południa” od naocznego świadka tych wydarzeń.

Była to znakomita LEKCJA PATRIOTYZMU oraz waleczności dla naszych uczestników.

Następną atrakcją przygotowaną dla uczestników, była jazda na quadach oraz gra paintballowa.
Tym razem nie mogliśmy skorzystać z terenów słynnego Kozubnika, ale mimo to zabawa była przednia, a dzięki nowemu terenowi, paintball zyskał na atrakcyjności.

Po kilku dniach ciężkich treningów, znów nadszedł czas na atrakcję. Był to PARK LINOWY na górze Żar, a także zjazd na torze saneczkowym.



Wielką przygodą był dzień i noc spędzone w lesie pod okiem instruktorów survivalu.
Obozowicze nauczyli się m.in. rozpalać ogień bez użycia nowoczesnych pomocy, budować szałas czy oczyszczać wodę tak, by była zdatna do picia.


Oczywiście podczas naszego obozu nie mogło zabraknąć stałego i kultowego już elementu, jakim jest CHRZEST dla uczestników, którzy po raz pierwszy przyjechali z nami do Węgierskiej Górki.

Odbył się on na sali treningowej Grzegorza Proksy i był niemałym wyzwaniem zarówno pod względem psychicznym jak i fizycznym. Pomimo dużego stopnia trudności, każdy poradził sobie doskonale.

Na naszym obozie odbyło się także SZKOLENIE Z ZAKRESU PIERWSZEJ POMOCY PRZEDMEDYCZNEJ pod opieką pana Grzegorza Urbańskiego, który od lat współpracuje z naszą szkołą i przyjaźni się z Trenerem Robertem.

Kolejną atrakcją była wycieczka do aquaparku „TATRALANDIA” na Słowacji


Podczas pobytu w „Tatralandii” doszło do bardzo miłego spotkania Trenera Roberta z PRZEMYSŁAWEM SALETĄ, który akurat w tym samym czasie wypoczywał z rodziną.


Na koniec obozu odbyło się podsumowanie rywalizacji między wcześniej wymienionymi grupami.
Pierwsze miejsce w rywalizacji grup zajęła drużyna „Gang dzikich ciurejów”.
Drugie miejsce drużyna „Zabójcze żmije”, a trzecie miejsce „Husaria”.

Nagrodą za pierwsze miejsce było ZWIEDZANIE JEDNOSTKI PAŃSTWOWEJ STRAŻY POŻARNEJ w Bielsku-Białej. Uczestnicy tej wycieczki mieli okazję wczuć się w rolę prawdziwego strażaka. Cała drużyna „Gangu dzikich ciurejów” gasiła pozorowany pożar, jechała bojowym wozem strażackim i przechodziła część prawdziwego specjalistycznego szkolenia dla strażaków. Była to niesamowita przyjemność brać udział w takim wydarzeniu, ale również pokaz stopnia trudności, jaki wiąże się z tym zawodem.



Drużyna, która zajęła drugie miejsce miała okazję pograć w bilard oraz zjeść pyszne pizze. Trener Tomek zadbał o ŚWIETNĄ ATMOSFERĘ i moc wrażeń podczas tego wyjścia, co z pewnością uczestnicy będę długo wspominać z uśmiechem na ustach.


Natomiast nagrodą za zdobycie trzeciego miejsca była przejażdżka po Węgierskiej Górce i jej okolicach BRYCZKĄ KONNĄ. Była to emocjonująca, momentami ekstremalna przejażdżka, która zapewniła jej uczestnikom zarówno wiele zabawy, jak i przepięknych widoków.

Obóz jak zwykle zakończyła pyszna kolacja z pieczonym prosiakiem, na której czas umilała nam zaprzyjaźniona GÓRALSKA KAPELA „Grojcowianie”. Zostały również wręczone pamiątkowe dyplomy oraz upominki.



Dziękujemy Państwu Kalfas i całemu personelowi ośrodka „FRESCO” za, jak zawsze, wspaniałą gościnę i przyjęcie, Panu Tadeuszowi Juraszowi za organizację profesjonalnego transportu, Grzegorzowi Proksie za kolejne udostępnienie wspaniałej klimatycznej sali, Pani Agnieszce i Panu Wojtkowi za zorganizowanie bardzo profesjonalnego paintballu i survivalu oraz Rafałowi Simonidesowi za poświęcony dla naszych uczestników czas przy szlifowaniu ich technik z zakresu tajskiego boksu.


Bardzo miłym prezentem dla Trenera Roberta za wielki trud i wysiłek włożony w organizację obozu, był między innymi własnoręcznie wykonany przez uczestników obozu napis „DZIĘKUJEMY” złożony z różnokolorowej mozaiki oraz osobiste pisemne podziękowania od każdego ucznia.

Już teraz zapraszamy na KOLEJNY, zimowy obóz, który zapewni niezapomnianych wrażeń, atrakcji i treningów!

Jedna myśl w temacie “LETNI OBÓZ SZKOŁY WARRIOR LIPIEC 2014- RELACJA”

  1. Pingback: max

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *